paracelsus.JPG
"Cóż jest trucizną? Wszystko jest trucizną i nic nie jest trucizną. Tylko dawka czyni, że dana substancja jest trucizną"

Paracelsus (1493-1541)
Leczenie alkoholizmu
baklofen.jpgBaklofen a leczenie alkoholizmu – nadzieja czy zagrożenie?





Zdecydowanie większe zainteresowanie zastosowaniem baklofenu w terapii ciężkiego uzależnienia od etanolu rozpoczęło się w 2005 r., tj. od czasu opublikowania w „Alcohol & Alcoholism” artykułu francuskiego lekarza i kardiologa Oliviera Ameisena.
Doktor Ameisen twierdził w nim, że dzięki zastosowaniu baklofenu „skutecznie poradził sobie z przewlekłym uzależnieniem od etanolu”. Autor i zarazem pacjent opisywał, że od 1997 r. był on wielokrotnie hospitalizowany w Szpitalnych Oddziałach Ratunkowych z powodu zaostrzeń choroby alkoholowej. W tym samym okresie podejmował również liczne próby leczenia odwykowego w różnych ośrodkach terapeutycznych.

Po kolejnych, nieudanych terapiach farmakologicznych i psychoterapeutycznych Olivier Ameisen rozpoczął terapię baklofenową. Warto podkreślić, że dobowe dawki leku używane przez Ameisena, były znacznie wyższe aniżeli te stosowane powszechnie w schorzeniach neurologicznych.

Ciesząc się z dobrych efektów uzyskanych we własnym przypadku dr Olivier Ameisen chciał jak najszybciej spopularyzować „nową metodę” leczenia także wśród innych alkoholików. Niestety próby kliniczne, które miały się rozpocząć w 2011 r. w Paryżu i „rozsławić nową metodę” nie doszły do skutku. Z braku możliwości dotarcia do szerokiego grona odbiorców lekarz zdecydował się na wydanie książki pod tytułem „Ostatnia szklanka” (Le Dernier Verre, 2008 r.). Choć jego praca została ciepło przyjęta przez czytelników to francuscy profesjonaliści z branży uzależnień okazali się w stosunku do niej niezwykle sceptyczni i ostrożni.

Francuskie Narodowe Stowarzyszenie Prewencji Alkoholowej i Uzależnień (FNSPAiU), które jest odpowiednikiem naszej PARP-y, zdecydowało nawet o przeprowadzeniu własnego badania klinicznego mającego ocenić faktyczną skuteczność tego preparatu. FNSPAiU, obawiając się jednocześnie masowego stosowania baklofenu, a co za tym idzie licznych objawów toksycznych ogłosiła, że według obecnie obowiązujących wskazaniach do stosowania leku brak jest „uzależnienia od etanolu”. Nieobecność takich zapisów jest zaś jednoznaczna z zakazem jego przepisywania z ww. powodu.

W lutym 2010 r. ukazała się kolejna publikacja autorstwa Oliviera Ameisena oraz Renauda de Beaurepaire, w której autorzy starali się przekonać decydentów oraz pacjentów do skuteczności i bezpieczeństwa leczenia baklofenem. Lekarze włączyli środek u 60 pacjentów, którzy jak napisali „sami o niego poprosili”. Według badaczy aż 88% przyjmujących ten lek zaprzestało picia lub znacznie zredukowało ilości wypijanego alkoholu.
Autorzy zauważyli także, że skuteczne dawki preparatu nie muszą być wysokie i wykazują znaczne wahania osobnicze. Dawki leku podawane podczas eksperymentu wahały się bowiem od 15 do nawet 300 mg/dobę (średnio 145 mg/dobę).

Reklama spowodowała, że pomimo braku pewnych dowodów na działanie leku, setki alkoholików zgłosiło się do swoich lekarzy z prośbą o wypisanie „nowego panaceum”.

Moda na stosowanie baklofenu w terapii uzależnień od etanolu dotarła już do Polski. Z danych przekazywanych nam przez specjalistów terapii uzależnień wynikało, że od jakiegoś czasu otrzymują oni do 30 telefonów dziennie dotyczących możliwości szybkiego uzyskania preparatu.

Lekarze wszystkich specjalności, w tym przede wszystkim toksykolodzy kliniczni muszą mieć świadomość tego, że tak szerokie stosowanie dużych dawek baklofenu, szczególnie w populacji pacjentów uzależnionych od alkoholu, może skutkować znacznym wzrostem liczby ostrych intoksykacji.

Opracowanie: dr hab. n. med. Jacek Sein Anand, Gdańsk 2012-11-23

OFERTY PRACY

PIELĘGNIARKI
oddział toksykologii
Witaj
Login:

Hasło:


Zapamiętaj mnie

[ ]
Oficjalna strona Pomorskiego Centrum Toksykologii, projekt i wykonanie: Daniel Cejrowski o stronie